Jesteś Tu: Główna
PDF Drukuj Email

"Noc marzeń"

 

- Zuzanko, Zuzanko! Obudź się! - Zuzanka usłyszała znajomy głos. Zaspana otworzyła oczy i ujrzała zielone ślepia kota Bazyla.

- Obudź się, chcę ci coś pokazać.

- Co się stało?

 

- Wszystko w porządku. Po prostu chcę Ci coś pokazać. - Bazyl uśmiechnął się szeroko.

Zuzanka założyła kapcie i szlafrok i wyszła za Bayzlem na taras. Bazyl poprowadził ją dalej do ławki stojącej na końcu trawnika.

- Witaj Zuzanko. - Usłyszała cichy głos a potem następne. W ciemności rozświetlonej światłem księżyca zapaliły się kocie oczy. Zdumiona ujrzała koty siedzące wkoło. Poznała wszystkie. Był tam podwórkowy zawadiaka, Rudy Kocur, przed którym drżały koty z innych ulic. Była chuda Bura Kotka i Czarna z Łatką. Był też młody Łaciaty Kocurek, który niedawno się pojawił i wyjątkowo Rudy pozwolił mu zostać. I Bure Rodzeństwo, które pojawiło się zeszłego lata i nigdy się nie rozstawało. Wszystkie mieszkały w opuszczonym ogrodzie po drugiej stronie ulicy i Zuzanka wiele razy wynosiła im jedzenie i głaskała ich zmierzwione futerka razem z sąsiadką, panią Lusią, która dbała o nie prawie jak o swoje koty.

- Dziś jest szczególna noc. Gwiazdy spadają z nieba. - Powiedział Bazyl. - To noc kocich marzeń. Kiedy gwiazda spada wypowiadamy swoje życzenia.

- Pomyśleliśmy, że Cię zaprosimy żebyś posiedziała z nami. - Dodała Bura Kotka. - Może masz swoje życzenie.

Zuzanka przysiadła na ławce a Łaciaty Kocurek i Bure Rodzeństwo przytulili się do niej mrucząc i nastawiając łepki do głaskania.

- Jest! - Zawołała Bura Kotka a potem wyszeptała - Żebym miała swój dom.

Siedzieli dalej w ciszy wypatrując gwiazd.

- Żebym miał swojego Człowieka. - To było życzenie Łaciatego Kocurka.

- Żeby pani Lusia była zawsze zdrowa - Rudy Kocur dobrze wiedział, że jego miejscem są ulice i podwórka ale cieszył się z opieki i troski pani Lusi.

- Żebyśmy zawsze byli razem.  - W tym samym momencie powiedziało Bure Rodzeństwo.

- Żebym była kochana. - Czarna z Łatką cichutko wymruczała na końcu.

- A ty Zuzanko masz jakieś marzenie? - Zapytał Bazyl.

Zuzanka zamyśliła się. Jeszcze wczoraj mówiła mamie, że marzy o nowej książce i o tym wielkim pluszowym miśku ze sklepu ale nagle te marzenie wydały jej się nieważne. Popatrzyła na otaczające ją kocie pyszczki i zawołała do spadającej gwiazdy - Niech się spełnią kocie marzenia!

 

Zaczynało świtać i czas było wracać do łóżka. Zuzanka pożegnała się z kotami i razem z Bazylem wróciła do domu.

- Czemu nie chciałaś nic dla siebie? - Zapytał Bazyl kiedy już Zuzanka ułożyła się pod kołdrą.

- Bo mam Bazylku wszystko co najważniejsze. Dom, mamę, tatę i siostrę. Wszyscy się o mnie troszczą i kochają. No i mam Ciebie Bazylku.

- A ja mam Ciebie - wyszeptał Bazyl i przytulił się do Zuzanki.

- Bazylku czy te marzenia się spełnią? - Zapytała zasypiając Zuzanka.

- Tak Zuzanko. - wymruczał Bazyl - Spełnią się.

mrrr...

Ewa Kantow

17.06.2008. magdalena szymaszek
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Horoskop
Lew
23.07 - 23.08
Masz szansę przeżyć wspaniałą przygodę, która pozwoli Ci zebrać pewne doświadczenia. Podczas tej przygody możesz czuć się trochę zestresowany, ale poziom stresu zależy tylko i wyłącznie od Twojego podejścia do całej sprawy. Pamiętać, że to Ty projektujesz każdy swój dzień. Uda Ci się ochronić coś przed zburzeniem. Masz szansę wzmocnić i ulepszyć pewne rzeczy. Nie musisz budować na nowo, wystarczy że poprawisz trochę to, co już istnieje. Zwróć uwagę na relację z bliskimi Ci osobami.


Pozostałe znaki: Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Pobrane z serwisu: CzaryMary.pl
Na Forum